To wstęp do polskiego wydania książki “Building a Bridge”, opublikowanego niedawno w Polsce przez wydawnictwo Więź.
To read this article in English, click here.
Na wstępie pragnę podziękować redakcji Wydawnictwa „Więź” za opracowanie polskiego wydania tej książki. Od wielu lat pragnąłem, aby ta publikacja, wydana po raz pierwszy w 2017 roku, mogła stać się dostępna także dla katolików i przywódców Kościoła w Polsce oraz szerokiego grona polskojęzycznych czytelników. Polski Kościół, ze swoją piękną historią i wieloma świętymi, wśród których szczególnie bliscy są mi św. Stanisław Kostka, św. Faustyna Kowalska i św. Jan Paweł II, od dawna stanowi dla mnie źródło inspiracji. Dlatego też cieszę się, że mogę przekazać tę książkę jako drobny wyraz wdzięczności wobec ludzi, którzy mieli wpływ na mój duchowy rozwój.
Choć ta książka została napisana w języku angielskim i głównie z myślą o anglojęzycznych czytelnikach, głęboko wierzę, że zawarte w niej treści niosą przekaz istotny dla wszystkich katolików i chrześcijan. Jej przesłanie jest proste: nasz Kościół zachęcany jest do traktowania osób LGBTQ „z szacunkiem, współczuciem i delikatnością” – tak jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego (punkt 2358) – a nade wszystko z miłością, gościnnością i otwartością, które Jezus zawsze okazywał osobom będącym „na peryferiach”, jak miał w zwyczaju mawiać papież Franciszek.
W ostatnich latach miałem zaszczyt poznać polskich katolików, którzy podzielili się ze mną historiami o problemach, z jakimi osoby LGBTQ często mierzą się w Polsce. Z ich pomocą lepiej uświadomiłem sobie, jak trudne bywa podejmowanie dialogu na temat, który w Kościele wciąż stanowi kwestię sporną. Zamiast dolewać oliwy do ognia, ta książka stara się wnieść do tej rozmowy trochę światła i zrozumienia.
Jezus zawsze wyciągał rękę do tych, którzy znajdowali się na marginesie – wprowadzał do środka tych, którzy byli na zewnątrz, a tych, którzy byli wewnątrz, prosił, by wyszli na zewnątrz.
W Polsce, o czym czytelnicy z pewnością dobrze wiedzą, społeczność LGBTQ bywa postrzegana przede wszystkim jako grupa o charakterze „politycznym”. Ta książka jednak nie jest o polityce – sam również nie jestem osobą zaangażowaną politycznie. Publikacja ta nie zachęca do głosowania w konkretny sposób, nie opowiada się po stronie żadnego kandydata ani nie nakłania do dołączenia do jakiejkolwiek organizacji politycznej lub grupy lobbingowej. Zdaję sobie również sprawę, że niektóre polskie środowiska LGBTQ publicznie krytykowały Kościół, w wyniku czego część duchowieństwa nabrała przekonania, że społeczność ta sprzeciwia się katolicyzmowi. Wiem też, że w odczuciu wielu osób LGBTQ Kościół nie tylko jest im przeciwny, ale wręcz nie życzy sobie ich obecności. W obliczu tych wszystkich trudności katolicy czasami tracą wiarę w możliwość dialogu, jedności i wzajemnego spotkania.
Jednak Ewangelie uczą nas czegoś innego. Jezus zawsze szukał kontaktu z tymi, którzy znajdowali się na marginesie społeczności, wprowadzał ich do wspólnoty i zachęcał tych, którzy już do niej należeli, by wychodzili ku innym. Jak często się podkreśla, dla Jezusa nie istnieje podział „my” i „oni” – wszyscy tworzymy jedno „my”. Celem tej książki jest między innymi przerzucenie mostu nad tym smutnym podziałem i stworzenie przestrzeni dla owego „my”. A jak mówi Ewangelia, „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37).
Książka ta pokazuje, że „mostem” są proste wskazania Katechizmu: „szacunek, współczucie i delikatność”. Oznacza to, że Kościół instytucjonalny jest zaproszony, by postrzegać wspólnotę osób LGBTQ jako grupę ludzi, którzy często doświadczyli najcięższych prześladowań – nękania, pobić, przemocy, a nawet zabójstw. Tak jak miłosierny Samarytanin z Ewangelii Łukasza (10,25-37) jesteśmy wezwani do pochylenia się nad pobitym człowiekiem, porzuconym przy drodze.
W moim przekonaniu Kościół powinien postrzegać ochrzczonych katolików LGBTQ jako pełnoprawnych członków swojej wspólnoty, na równi z każdym innym wiernym. Powinien także otworzyć się na zrozumienie, jak trudno było tym osobom poczuć przynależność do wspólnoty Kościoła. A to z kolei wpływa także na ich rodziny i przyjaciół. Dlatego, nawet jeśli liczba wiernych LGBTQ w Kościele jest stosunkowo niewielka, postawa otwartości lub odrzucenia wobec nich ma wpływ na doświadczenie naprawdę wielu osób.
Ciężar wyciągnięcia ręki – podjęcia pierwszych kroków – spoczywa przede wszystkim na Kościele, ponieważ to osoby LGBTQ jako pierwsze doświadczyły tej marginalizacji.
Jednocześnie – co podkreślam w książce – od katolików LGBTQ oczekuje się takiego samego szacunku wobec Kościoła i jego hierarchów. Powinniśmy darzyć szacunkiem tych, którzy stoją na czele Kościoła – zarówno z racji ich człowieczeństwa, jak i z powodu misji, jaką otrzymali od Boga (na taki szacunek zasługują również przestrzenie kościelne, czyli same świątynie). Jednak, jak zaznaczam na stronach tej publikacji, ciężar wyjścia z inicjatywą, budowania mostu i wykonania kroku ku pojednaniu spoczywa na Kościele, ponieważ to osoby LGBTQ jako pierwsze doświadczyły marginalizacji.
U źródeł tego dążenia do jedności, dialogu i wspólnoty znajduje się nie idea, lecz Osoba: Jezus Chrystus, który zawsze pragnie zjednoczenia. „Aby wszyscy stanowili jedno” – jak mówi w Ewangelii według św. Jana (17,21). Właśnie dlatego kluczowym elementem książki są końcowe rozważania, skłaniające do refleksji nad tym, w jaki sposób Jezus zwracał się ku osobom odczuwającym wykluczenie.
Drodzy bracia i siostry w Polsce, modlę się, aby ta krótka książka pomogła budować jedność i leczyć rany podziałów, a także by zachęciła nas do słuchania się nawzajem – nie tylko jako bracia i siostry, ale jako bracia i siostry w Chrystusie.



